Luki w dokumentach strategicznych zagrożeniem dla konkurencyjności polskiego przemysłu

Luki w dokumentach strategicznych zagrożeniem dla konkurencyjności polskiego przemysłu

O projekcie

Przemysł w naszym kraju stoi dziś przed podwójnym wyzwaniem. Z jednej strony walczy o utrzymanie pozycji w obliczu rosnącej globalnej presji gospodarczej, a z drugiej musi radykalnie ograniczyć emisje, aby pozostać konkurencyjnym. Inwestycje w rozwiązania niskoemisyjne utrudnia brak jasnych wytycznych ze strony państwa i określenia priorytetów dekarbonizacji oraz aktywnego budowania polityki przemysłowej. Strategia Rozwoju Polski do roku 2035 może być tutaj dobrym punktem wyjścia, ale wymaga poważnej korekty, zanim stanie się drogowskazem dla firm.

Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Reform W poszukiwaniu drogowskazu, który analizuje finalizowane właśnie dokumenty strategiczne, odzwierciedlające politykę rozwojową i klimatyczną Polski. Autorzy publikacji oceniają również przygotowany w 2025 roku projekt Planu działań dla zrównoważonego rozwoju przemysłu stalowego, którego los po likwidacji Ministerstwa Przemysłu jest niepewny.

KPEiK dostrzega redukcje emisji z przemysłu

Według scenariusza przyspieszonej transformacji aKPEiK (scenariusz WAM, ang. with additional measures), emisje przemysłowe w Polsce mają spaść o 10,6% do 2030 roku i aż o 48,9% do 2040 roku w porównaniu z poziomem z 2020 roku. Aby tak się jednak stało, sektor musi zainwestować 177 mld zł w modernizację zakładów do końca przyszłej dekady.

Dokument trafnie identyfikuje kluczowe elementy niezbędne do dekarbonizacji, ale nie udziela wystarczających odpowiedzi po stronie działań. Brakuje w nim danych o zużyciu energii z podziałem na konkretne paliwa, co pozwoliłoby ocenić tempo elektryfikacji procesów przemysłowych. Elektryfikacja nie występuje jako kierunek czy cel, mimo że wzrost zapotrzebowania na energię końcową wskazuje na szybki wzrost poziomu elektryfikacji przemysłu. Widoczny jest nacisk na przemysły energochłonne i wybrane technologie.

– Tempo transformacji polskiego przemysłu przewidziane w KPEiK jest poniżej średnich ambicji potrzebnych do spełnienia unijnych celów na rok 2040. Ale nawet tak konserwatywnych planów nie uda się osiągnąć bez aktywnego wsparcia państwa – tłumaczy Krzysztof Kobyłka, fellow Instytutu Reform i główny autor raportu.

Strategia Rozwoju Polski do 2035 podchodzi do tematu w sposób wybiórczy

SRP2035 także nie daje pełnego obrazu, mimo wyróżnienia dekarbonizacji przemysłu w dwóch priorytetach. Wyraźnie wyróżniono jedynie zagadnienia dotyczące CCS (technologii wychwytu i składowania CO2) oraz GOZ (gospodarki obiegu zamkniętego). Inne technologie pominięto lub potraktowano marginalnie. Dotyczy to w szczególności elektryfikacji procesów przemysłowych, poprawy efektywności energetycznej oraz technologii wodorowych. Brakuje szerszej diagnozy sytuacji sektora, w tym opartej na danych analizy wyjściowej oraz jasnego powiązania problemów z proponowanymi rozwiązaniami. System realizacji strategii jest niepełny i niespójny – np. w odniesieniu do przemysłu zastosowano tylko jeden wskaźnik dla technologii CCS.

Brakuje drogowskazu i właściciela

Ekspert podkreśla, że konieczne jest stworzenie spójnego systemu dokumentów strategicznych, w którym SRP2035 będzie wyznaczać ogólny kierunek transformacji przemysłu, a kolejne aktualizacje KPEiK na konkretnych wskaźnikach odzwierciedlać te założenia. Pilnie potrzebny jest także horyzontalny dokument strategiczny poświęcony dekarbonizacji przemysłu.

Pierwszym krokiem do opracowania krajowej polityki powinno być wyznaczenie resortu odpowiedzialnego za transformację przemysłu. Wpisanie jej w szerszy ekosystem dokumentów strategicznych wymaga natomiast uzupełnienia licznych luk w SRP2035 o wątki dotyczące przemysłu (jako element strategii przemysłowej).

– KPEiK i SRP2035 są kierunkowo spójne – oba uznają bowiem dekarbonizację przemysłu za konieczną w obecnym kontekście politycznym, gospodarczym i środowiskowym. Wymienione dokumenty nie dostarczają jednak szczegółowego planu jej przeprowadzenia. Taki plan powinien zawierać operacjonalizację polityk opartą na danych, harmonogram wdrożenia oraz podmioty odpowiedzialne za wdrożenie – zauważa Kobyłka.

Rzetelne podejście do elektryfikacji

Raport wskazuje, że w rządowych dokumentach za mało uwagi zostało poświęcone roli, jaką elektryfikacja może odegrać w transformacji polskiego przemysłu.

– Elektryfikacja powinna stanowić filar dekarbonizacji przemysłu. Musimy zwiększyć jej rolę przede wszystkim w SRP2035 – która jest jeszcze w fazie przygotowań – w kolejnych aktualizacjach KPEiK oraz nowych dokumentach strategicznych. Należy przy tym stworzyć odpowiednie mechanizmy finansowania inwestycji w nowe technologie oraz systemowo działać na rzecz obniżenia cen energii elektrycznej dla przemysłu. Bez nich transformacja przemysłu po prostu nie ruszy – wskazuje Klaudia Janik, analityczka ds. polityki klimatyczno-energetycznej w Instytucie Reform.

Jednym z możliwych rozwiązań jest stosowanie jednostronnych kontraktów różnicowych na produkcję ciepła z energii elektrycznej. Wsparcie finansowe w ramach kontraktu różnicowego powinno pokrywać różnicę kosztów operacyjnych pomiędzy zelektryfikowanym źródłem ciepła a źródłem referencyjnym (np. kotłem gazowym). Instrument stabilizowałby cenę energii dla przemysłu i dzięki temu stanowił bodziec do inwestycji w technologie elektryfikacyjne.

Ekspertka podkreśla, że niezbędna jest także analiza możliwości wykorzystania przez Polskę nowych zasad pomocy publicznej (CISAF) w celu wsparcia inwestycji w przemyśle. Dzisiaj tej analizy brakuje.

– Powinniśmy także dążyć do zwiększania udziału polskich przedsiębiorstw w unijnych, centralnych programach wsparcia. Dotyczy to zarówno aukcji na zdekarbonizowane ciepło z Funduszu Innowacyjności czy instrumentów planowanych w ramach Banku Dekarbonizacji Przemysłu – dodaje Janik.

Made in Poland nie przetrwa bez pomocy

Autorzy raportu podkreślają, że dekarbonizacja przemysłu jest warunkiem dalszego rozwoju gospodarczego Polski. Bez jasnego drogowskazu od rządu przedsiębiorstwa będą opóźniać decyzje inwestycyjne. W efekcie spadnie konkurencyjność polskich produktów wobec tańszych – często subsydiowanych – alternatyw z Chin. Towary o wysokim śladzie węglowym przegrywać będą także rywalizację na rynkach europejskich. W uprzywilejowanej pozycji znajdą się te państwa, które szybciej włączą do swoich strategii instrumenty oferowane przez Unię Europejską m.in. w ramach czystego ładu przemysłowego. W interesie Polski jest zatem jak najszybsze opracowanie mechanizmów wsparcia lokalnych firm w odejściu od uzależnienia od węgla i gazu.

Pełny raport można pobrać poniżej.

Dokumenty do pobrania

thumbnail

W poszukiwaniu drogowskazu. Rola dokumentów strategicznych w dekarbonizacji polskiego przemysłu

Raport Instytutu ReformdownloadPobierz