Aktualności

Apel ws. nowej Wieloletniej Perspektywy Finansowej

Instytut Reform wspólnie z Konfederacją Lewiatan zwrócił się do Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz Ministry Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w związku z trwającymi negocjacjami nad budżetem Unii Europejskiej na następne 7 lat. Organizacje w liście apelują o zwiększenie finansowania transformacji w Wieloletnich Ramach Finansowych. Podkreślają przy tym wagę Planu Partnerstwa, który rząd będzie przygotowywał w ramach tego procesu. Dokument powinien służyć głębokiej modernizacji gospodarki, a nie być źródłem kolejnych krótkoterminowych programów osłonowych i politycznych kompromisów.

Pan Andrzej Domański 

Minister Finansów i Gospodarki 

Pani Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz 

Minister Funduszy i Polityki Regionalnej 

Konkurencyjność polskiej gospodarki rozstrzyga się dziś w sporze o nowy budżet UE  

Polska potrzebuje bezpiecznej i taniej energii z odnawialnych źródeł. Dlatego nowy budżet Unii Europejskiej musi przyspieszyć modernizację gospodarki.  

Dla polskich gospodarstw domowych i firm kryzys energetyczny nie jest abstrakcyjną debatą polityczną. To brutalna rzeczywistość widoczna w rosnących rachunkach za prąd i kosztach produkcji, które zagrażają funkcjonowaniu przedsiębiorstw w wielu sektorach gospodarki – od przemysłu chemicznego po zakłady przetwórstwa spożywczego. Ostatnie lata boleśnie pokazały, że uzależnienie od importowanych paliw kopalnych jest nie tylko problemem gospodarczym, ale również poważną strategiczną słabością.  

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę i wykorzystaniu surowców energetycznych jako narzędzia nacisku, transformacja energetyczna stała się kwestią bezpieczeństwa gospodarczego i społecznego. Każda zmodernizowana sieć elektroenergetyczna, każdy ocieplony budynek i każde nowe krajowe źródło energii – od farm wiatrowych na Bałtyku po elektrownie jądrowe – zwiększają odporność Polski na zewnętrzne wstrząsy.  

Aby jednak osiągnąć tę niezależność, Polska musi zmierzyć się z kluczowym wyzwaniem finansowym, którego nie da się rozwiązać wyłącznie na poziomie krajowym. Unia Europejska negocjuje obecnie nową Wieloletnią Perspektywę Finansową – siedmioletni budżet, który będzie wyznaczał kierunki europejskich wydatków po 2028 roku. Od jego kształtu zależeć będzie tempo modernizacji, transformacja przemysłowa i odporność gospodarcza zarówno Polski, jak i całej Europy.

Kto zapłaci za naszą przyszłość? 

Europejskie ambicje energetyczne coraz wyraźniej zderzają się dziś z ograniczeniami fiskalnymi. Głównym punktem sporu w Brukseli pozostaje wielkość przyszłego budżetu UE.  

Polska pilnie potrzebuje wielkoskalowych inwestycji w nowoczesne sieci elektroenergetyczne, magazyny energii, biometan, system wsparcia dla paliw niskoemisyjnych i RFNBO oraz powiązaną z nimi infrastrukturę oraz infrastrukturę umożliwiającą elektryfikację przemysłu, budynków i transportu. Stabilna i przystępna cenowo energia elektryczna przestała być luksusem. Staje się fundamentem konkurencyjności gospodarki i warunkiem utrzymania polskiego przemysłu na globalnym rynku.  

Oparcie transformacji wyłącznie na budżetach krajowych grozi powstaniem niebezpiecznej Europy dwóch prędkości. Bez silnych ogólnoeuropejskich ram wsparcia istnieje ryzyko, że bogatsze państwa będą transformować się szybciej, a kraje nadal nadrabiające dystans rozwojowy, takie jak Polska, pozostaną pod większą presją kosztową i konkurencyjną. To zagrożenie dla całej Unii. W zintegrowanym wspólnym rynku trwałe różnice w kosztach energii i odporności przemysłowej osłabiają wszystkich. Dlatego wspólne europejskie finansowanie jest dziś koniecznością. Bez tego Polska i Europa ryzykują opóźnienia infrastrukturalne, pogłębianie luki inwestycyjnej i utratę konkurencyjności wobec tych państw spoza UE, które już dziś przeznaczają ogromne środki publiczne na rozwój czystych technologii, nowoczesnego przemysłu i strategicznych łańcuchów dostaw.

W momencie, gdy rosnące wydatki na obronność zaczynają wypierać inwestycje w transformację energetyczną i przemysłową, Europa musi unikać poświęcania długoterminowej siły gospodarczej na rzecz krótkoterminowych potrzeb bezpieczeństwa. Bez silnej gospodarki nie będzie silnej obronności. Dlatego jedynym pragmatycznym rozwiązaniem jest zwiększenie budżetu UE i utrzymanie inwestycji zarówno w bezpieczeństwo, jak i w czyste technologie, które będą decydować o przyszłej pozycji Europy.

Kryzys wymaga trwałych inwestycji, a nie tymczasowych dopłat 

Sama skala finansowania to tylko połowa wyzwania. Równie istotne będą decyzje podejmowane w Warszawie – dotyczące tego jakie reformy Polska wdroży i na co przeznaczy europejskie środki. W ramach negocjacji nowego budżetu polski rząd będzie musiał przygotować Krajowy i Regionalny Plan Partnerstwa. W praktyce, wraz z wygaszaniem środków z KPO, stanie się on najważniejszym dokumentem strategii gospodarczej państwa na kolejną dekadę.  

To właśnie ten Plan zdecyduje, czy Polska wykorzysta obecną szansę do budowy bardziej odpornej i konkurencyjnej gospodarki, zdolnej funkcjonować w warunkach rosnącej presji geopolitycznej i kosztowej. Inwestowanie w przestarzałe technologie oraz utrzymywanie wysokiej zależności od importowanych surowców oznaczałoby dalsze utrwalanie strukturalnych wyzwań, które już dziś osłabiają europejski przemysł i zwiększają podatność na kolejne kryzysy.  

Projekt dla Brukseli i Warszawy 

18–19 czerwca debata budżetowa wejdzie w decydującą fazę. Rada Europejska po raz pierwszy omówi wstępny projekt nowego budżetu dokumentu, który wyznaczy strategiczny kierunek rozwoju Europy na kolejne lata.

Ten szczyt nie będzie jedynie kolejną techniczną dyskusją. Będzie testem tego, czy europejscy przywódcy mają polityczną wolę, by uruchomić środki potrzebne do budowy konkurencyjnej i odpornej gospodarki. Polska już dziś stoi na czele koalicji 17 państw „Przyjaciół Spójności”, domagających się większego i bardziej ambitnego budżetu. Grupa ta pozostaje w wyraźnym sporze z państwami netto płatnikami – takimi jak Niemcy czy Szwecja, które naciskają na ograniczenie wydatków.

Równie ważne będzie jednak to, czy Warszawa potraktuje nowy budżet UE i zaprojektuje Plan Partnerstwa jako impuls do głębokiej modernizacji gospodarki, a nie jedynie źródło kolejnych krótkoterminowych programów osłonowych i politycznych kompromisów. Stawką jest przyszła pozycja Polski w coraz bardziej konkurencyjnym otoczeniu międzynarodowym. Strategiczne inwestycje mogą ochronić krajową bazę przemysłową, przyciągnąć nowe moce produkcyjne oraz umożliwić Polsce budowę przewag konkurencyjnych w sektorach czystych technologii. Zmarnowanie tej szansy grozi pozostaniem w tyle za państwami, które szybciej inwestują w nowoczesną infrastrukturę i technologie.  

Koszt opóźnień już dziś widać na rachunkach za energię. Koszt dalszej bezczynności będzie jednak znacznie większy: słabsza gospodarka, odpływ kapitału i rosnąca zależność od decyzji podejmowanych poza Polską.  

Polska musi wykorzystać tę szansę, by zabezpieczyć przyszłość swojego przemysłu i gospodarki na kolejne dekady. 

 

Marek Górski
Prezydent Konfederacji Lewiatan 

Zofia Wetmańska
Wiceprezeska Instytutu Reform 

 

Data publikacji:
17.06.2026